Tego dnia około godziny 11 rano Clara wróciła do domu po czteromiesięcznej podróży służbowej.
Nie zadzwoniła wcześniej – chciała zrobić niespodziankę mężowi i synowi. W torbie miała warzywa, trochę mięsa i ich ulubione potrawy. Wyobrażała sobie, jak gotuje dla nich ciepły posiłek, tak jak kiedyś.
Ale gdy wchodziła po schodach, coś było nie tak. W budynku było zbyt cicho. Żadnej muzyki, telewizji, głosów.
Zapukała raz. Potem drugi raz, mocniej.
Brak odpowiedzi.
Klara zmarszczyła brwi.
„Te dwie…”
Zapukała ponownie — nadal nic.
Po chwili oczekiwania przeszukała torbę w poszukiwaniu zapasowego klucza. Znalezienie go zajęło jej trochę czasu. Kiedy w końcu otworzyła drzwi i weszła do środka, pierwszą rzeczą, jaką zauważyła, był porządek. Zbyt czysty. Nie taki bałagan w domu, jakiego się spodziewała po miesiącach nieobecności.
Ostrożnie odłożyła zakupy.
Wtedy ich zobaczyła.
Para damskich butów przy ścianie.